25 listopada 2016

Prezenty dla Małego Podróżnika 0-4lata

Też czujecie magie zbliżających się Świąt? Odkąd Mikołaj jest z nami Święta nabrały zupełnie nowego znaczenia, a przygotowania zaczynamy jeszcze wcześniej ;) szczególnie przygotowania prezentowe. Jeżeli macie w swoim gronie małych miłośników podróżowania ("małych" znaczy  w przedziale 0-4 lata) to poniżej znajdziecie kilka propozycji na prezent, który powinien przypaść im po gustu.

Post nie jest sponsorowany, większość z tych rzeczy była testowana przez Mikołaja i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, na część będzie musiał jeszcze trochę poczekać... trochę, znaczy do pierwszej Gwiazdki ;)





18 listopada 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Tirest 16.09.2016

Nasz pobyt we Włoszech powoli dobiegał końca. Czas było ruszyć w stronę docelowego miejsca tegorocznych wakacji, w stronę Chorwacji. Zbyt długa jazda samochodem z bardzo ruchliwym 1,5 roczniakiem nie należy do najłatwiejszych, dlatego postanowiliśmy zrobić przystanek po 2h drogi od Wenecji, w Trieście -  portowym mieście nieopodal granicy Włoch ze Słowenią.

Triest jest mieszanką kulturową, do Włoch został przyłączony dopiero po I wojnie światowej, wcześniej wchodził w skład Wolnego Terytorium Triestu.

Miasto położone jest na górzystym wybrzeżu Adriatyku.  Kręte drogi i piękne widoki są niewątpliwie cechą charakterystyczną tego miejsca. Zbliżając się do Triestu musieliśmy zatrzymać się na jednym z punktów widokowych, żeby spojrzeć na piękną panoramę miasta. Aż trudno uwierzyć, że Triest znalazł się na 1. miejscu listy najbardziej niedocenianych na świecie celów podróży opublikowanej przez Loney Planet (dane z 2012r. KLIK ) Serio, nikt nie chce tu przyjeżdżać?


13 listopada 2016

Surströmming, czyli spełniamy kulinarne marzenie Męża

Każdy z nas ma jakieś upodobania kulinarne i swoje kulinarne marzenia. Tak jak ja marzę o prawdziwym meksykańskim taco, tak mój Mąż od dawno chciał spróbować szwedzkiego kiszonego śledzia, czyli Surströmming.

Jeżeli słyszeliście o Surströmming to z pewnością nie były to pochlebne opinie (chyba, że od rodowitego Szweda - ponoć tylko oni mogą zajadać się tym rarytasem bez konsekwencji!).  W Internecie sporo jest filmików z próby zjedzenia kiszonego śledzia, które zazwyczaj kończyły się odruchem wymiotnym już przy samym otwieraniu puszki. Z drugiej strony są też filmiki nakręcone przez Szwedów, którzy jedzą Surströmming jak gdyby nigdy nic.. 

Mąż, największy miłośnik śledzi i próbowania różnorodnego jedzenia, niemógłby odmówić sobie przyjemności spróbowania szwedzkiego przysmaku. Czy okaże się on fanem wszystkich śledzi, również tych kiszonych?



6 listopada 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Wenecja 15.09.2016

Jeżeli spodziewacie się powalającej z nóg relacji oraz zapierających dech w piersi zdjęć... niestety muszę Was rozczarować, Wenecja nie była dla nas łaskawa. Ale może po kolei..

To nie był nasz pierwszy raz we włoskim mieście kanałów. W 2008 roku odwiedziliśmy Wenecję jako drugie z włoskich miast, w którym dane było nam być.. i zakochaliśmy się bezgranicznie. We Włoszech, w jedzeniu, w Wenecji.. Z tamtego wyjazdu nie mam zbyt wielu zdjęć, a bardzo chciałam podzielić się z Wami widokami z Wenecji, ponieważ uważam, że jest to miasto, które trzeba odwiedzić! Dlatego planując nasze wakacje w Chorwacji stwierdziliśmy, że Wenecja jest na tyle blisko, że warto tam pojechać (w efekcie z wakacji w Chorwacji zrobiły się wakacje we Włoszech i Chorwacji, i tak powstał pomysł na naszą objazdówkę wzdłuż Zatoki Weneckiej..) nie mniej to właśnie Wenecja miała być głównym punktem naszego wyjazdu, miejscem, z którego chcieliśmy przywieść najpiękniejsze zdjęcia i wspomnienia, chcieliśmy przeżyć to jeszcze raz..

Jak to w życiu bywa, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli ;)


28 października 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Burano 14.09.2016

To, że za bardzo nie przygotowywałam się do wyjazdu już wspominałam, ale skłamałabym, gdybym napisała, że wcale się nie przygotowywałam.. na szperanie w Internecie trochę czasu się znalazło ;) przeglądając kolejne strony moim oczom ukazały się zdjęcia z Burano.. Burano, o którym wcześniej nie miałam pojęcia, o którym wcześniej nie słyszałam, nie rzucił mi się w oczy w żadnym przewodniku.. przyćmiony pięknem pobliskiej Wenecji, trochę pominięty.. małe kwadratowe domki w jaskrawych kolorach.. czy to na pewno Włochy, czy jakaś miejscowość w Ameryce Południowej?! Zakochałam się w tych widokach od pierwszego wejrzenia i jedno było pewne, musimy tam pojechać!


18 października 2016

Objazdówka wzdłuż Zatoki Weneckiej - Padwa 13.09.2016

Wakacje z małym dzieckiem różnią się od wakacji bez małego dziecka tym, że trudno je zaplanować.. pod kilkoma innymi względami z pewnością również, ale nieprzewidywalność jest chyba na pierwszym miejscu. Układając ramowy plan naszej objazdówki nie wiedzieliśmy dokąd uda się nam dojechać, jak będzie wyglądał pierwszy dzień po całonocnej podróży autem, czy uda się nam cokolwiek pozwiedzać, czy może będziemy spędzać całe dnie w wodzie i piasku.. nie da się ukryć, że przed wyjazdem też nie miałam aż tyle czasu, żeby każde z miejsc poznać od podszewki i wycisnąć z niego maksimum tego co da się zobaczyć.

Lubię być dobrze przygotowana do wyjazdu.
Tym razem byłam po prostu przygotowana ;) może też dlatego tak długo zwlekałam z pierwszym wakacyjnym wpisem..

Nie będzie to praktyczny przewodnik po Padwie, nie będzie listy miejsc, które trzeba zobaczyć, ani lokali, w których trzeba zjeść. Po szczegóły odsyłam do przewodników i Wikipedii.
Będą to raczej nasze wspomnienia z wakacji.


13 lipca 2016

Centrum Nauki Kopernik z maluchem i pierwsze prawdziwe spotkanie z nauką

Co robić z dzieckiem w Warszawie...? z małym dzieckiem.. z dzieckiem, którego wszędzie pełno, z dzieckiem, które nie wysiedzi zbyt długo w jednym miejscu, z dzieckiem, które jest ciekawe wszystkiego dookoła.

O ile w ładny dzień nie mamy problemu, bo zwiedzamy warszawskie parki i place zabaw (piaskownica rulez!) to w mniej pogodny dzień zaczynają się schody. Przeważnie ratujemy się kawiarniami dla dzieci, które posiadają specjalnie przystosowane i bezpieczne miejsce do zabawy, mają inne zabawki niż te, które są w domu (potrafią zając na kilka dobrych minut), ale co ważniejsze maluchy są tam mile widziane. 

Mając do wykorzystania niespodziewany urlop i niesprzyjającą aurę za oknem zastanawiałam się, dokąd jeszcze mogę wybrać się z 15 miesięcznym dzieckiem, bez szkody dla nikogo ;) 

Może Centrum Nauki Kopernik? Byliśmy ze znajomymi, wciągnęło nas bardzo, wszystkim się podobało, a z tego co pamiętałam wszędzie było mnóstwo dzieci.. Nie dziwie się, tyle ciekawych wydarzeń, laboratoria i warsztaty, sama z przyjemnością wzięłabym w nich udział! Pytanie, czy miejsce spodoba się takiemu maluchowi? 

Poszliśmy... 
...i z pewnością wrócimy. Tym razem po bilet roczny :)